Posty

nie tylko równowaga, wszystko!

Zawsze czegoś brakuje  Najczęściej miłości Dlatego będąc młody, kiedy wiedziałem wszystko  To właśnie było moje podejście  Chciałem więcej tego, czego miałem troszkę  Więc szukałem  Aż pogodziłem się i doszedłem do wniosku, że tego musi być mało Żeby docenić  Tak zdefiniowałem równowagę  Chociaż przecież zawsze złego i braków było więcej  Ale wierzyłem Może czyściec jest za życia  I wtedy właśnie byłem gotowy na wszystko  Wszystko zaczęło się ciepło, a zaraz potem gorąco  Wszystkiego było o wiele więcej niż do tej pory doświadczyłem! Kiedykolwiek  Nie tylko się stało, szaleje żywiołem Ale wyszło też ze mnie  W życiu bym nawet nie uwierzył, że takie rzeczy we mnie były Teraz widzę po ludziach,  Że zawsze im czegoś brakuje  I tak strasznie się cieszę, że mam nie tylko balans Wiem jak utrzymać równowagę, Ale, że mam też wszystko 

kształt pustki

- Opowiedz mi bajkę, smutno mi. - Dlaczego Ci smutno? - Sama nie wiem czego mi brak - To bardzo proste. W środku masz pustkę a ja wiem w jakim kształcie. Mogę Ci o tym opowiedzieć, ale to będzie bardzo smutne opowiadanie - Opowiedz  - Pustka w środku ma kształt tego, czego nam brakuje. Jeśli coś dało ci szczęście a potem to zniknęło, wtedy robi się pusto. Pamiętasz w dzieciństwie jakie rzeczy cię cieszyły? Bieganie, łażenie po drzewach czy cokolwiek tam w twoim przypadku. Nie ma szans, żeby te same rzeczy teraz dawały ci frajdę... ALE  kiedy zobaczysz swoją kochaną wnuczkę, która zachowuje się dokładnie tak jak rąbnięta ty w jej wieku, wraca nie tylko sentymentalne wspomnienie, dochodzi też duma i rozczulenie. Szczęście wzmocnione. Jest tego tyle, że za parę godzin masz już za dużo. Wolisz odpocząć. Ale kiedy już widzisz jak wychodzi, wszystkie te kształty wydurniania i nawet zbyt dużych bodźców kiedy są, zanikają, bledną, tworzy się pustka i zaczynasz tęsknić do nas...

ikigai

okazuje się, że nie wszyscy znaleźli sens niektórzy jeżdżą na koniec świata żeby go znaleźć  a i tak się potem okazuje, że koniec jest obok początku  my na przykład mieliśmy taki rytuał: zawsze awantura po weekendzie tzn. piątek/sobota bo w niedzielę to już milczenie fochalne zawsze, jak coś słodkiego po jedzeniu  taka strefa komfortu dla jednej strony a wyniszczające fale przypływu z drugiej no nic nie poradzisz na żywioł jak każdy mężczyzna, który kocha i któremu zależy, dałem się wmanipulować w zasadę 'o wszystkim mówimy ' i jak każdy mężczyzna nie przeczytałem małego druku o treści ' a o niektórych rzeczach ZAWSZE ' jak każdy mężczyzna uważam się za niezwykle błyskotliwego, więc próbowałem podskakiwać małemu drukowi i dla trwałości związku skłamałem, przyznając się do wszystkiego co mi wmawiano, w zamian za przysięgę, że już nigdy do tego nie wrócimy jak tylko się okazało, że skłamałem, temat wrócił, więc moralnie jesteśmy na zero  a zasada 'mówimy sobie o wszys...

All Better Now

Most of these subjects seemed deep in thoughts, with very human expressions of transcendence- as if each was the first monkey to look up the stairs and consider the concept of eternity. And the rest were just masturbating  Neal Shusterman All Better Now

Absolutnie

Absolutnie logiczna nawet nie szukała Po co miała szukać, skoro miała już dość  Logiczne Wszyscy są tacy sami i wszystko jest o tym samym. Znowu się w tym babrać? Absolutnie  Wystarczająco absolutny szukał, ale absolutnie nie wiedział czego. wszystko już było i to co miał było Wystaczająco Jedyne co im zostało to się dogadać logicznie: absolut-nie-wystarczająco

w Warsie na Marsie

Pracę mi załatwiła Agentka moja Lubię podróże i zjeść  Nikt tak o mnie nie dba Z innej planety jest I przez okno będę mógł patrzeć I czasoprzestrzeń nie będzie miała znaczenia Tak się znów przeciw zmówili  Wszechmogący z miłością  I żadnych rrrwa połączeń z Venus! A o to przecież chodziło W Warsie na Marsie

zadra

Leżała trup w prosektorium Cała biała ze wstydu, przygłup Wstydzi się przed autydorium Bo wszyscy jej mówili 'nie dłub' A ona zawsze kiedy jej smutno  Brała za dźgawkę i tyrpała Przecież boli, trza dziobać brudno Na co umarła zgonka? Dziwi się sala Zamiast wydłubać i wyrzucić Teraz już się nie da ocucić