nie tylko równowaga, wszystko!
Zawsze czegoś brakuje Najczęściej miłości Dlatego będąc młody, kiedy wiedziałem wszystko To właśnie było moje podejście Chciałem więcej tego, czego miałem troszkę Więc szukałem Aż pogodziłem się i doszedłem do wniosku, że tego musi być mało Żeby docenić Tak zdefiniowałem równowagę Chociaż przecież zawsze złego i braków było więcej Ale wierzyłem Może czyściec jest za życia I wtedy właśnie byłem gotowy na wszystko Wszystko zaczęło się ciepło, a zaraz potem gorąco Wszystkiego było o wiele więcej niż do tej pory doświadczyłem! Kiedykolwiek Nie tylko się stało, szaleje żywiołem Ale wyszło też ze mnie W życiu bym nawet nie uwierzył, że takie rzeczy we mnie były Teraz widzę po ludziach, Że zawsze im czegoś brakuje I tak strasznie się cieszę, że mam nie tylko balans Wiem jak utrzymać równowagę, Ale, że mam też wszystko