Posty

Wyświetlam posty z etykietą z życia wzięte

piekło czy niebo?

z życia wzięte zabieram podopieczną do windy. -jedziemy w górę czy w dół? -no właśnie, a gdzie byś chciała? Gdybyś mogła wybrać, piekło czy niebo? -nie wiem, bo nigdy nie byłam

Piękno

Spędziłem noc z koleżanką. Zawodowo, nie myślcie sobie. Każdy powinien zajmować się zawodowo tym co mu przynosi najwięcej satysfakcji bo wtedy to robi z pasją a to widać po efektach uprawianego zawodu. Ale ja nie o tym. W naszej branży uroda nie ma wcale znaczenia. Dlatego zdziwiło mnie wyznanie koleżanki z pracy, która twierdzi, że jest ładniejsza od  innej, co już z nami nie pracuje. Chciałbym tutaj podkreślić, że posiadam  zmysł estetyczny; ostatnio namalowałem obraz i uznałem, że nie jest piękny. Co do koleżanki, moje zdziwienie było mieszanką uznania dla jej pewności siebie a jednocześnie pytaniem co by tu można zrobić z posiadaną urodą. I weź tu wydłub trochę empatii, kiedy temat cię w ogóle nie dotyczy! Przecież nie mam kompletnie pojęcia jakie to mu...

Brzemiona innych

chodzę do kościoła bo fascynuje mnie jak ludzie twierdzą, że chcieliby żyć, a jak im w rezultacie wychodzi. to ciekawsze niż fabuła filmu właśnie zastanawiałem się nad jedną zasadą w kościele, żeby nosić brzemiona jedni drugim, kiedy usłyszałem pukanie do drzwi. w drzwiach stał młodszy znajomy, właśnie z okolic wyznaniowych a za rękę trzymał dziewczę wytłumaczył mi, że to dawna znajoma, komplikacje małżeńskie, samotność, a jego brzemię to właśnie, żeby nie zrobić nic głupiego wydało mi się to trochę niemoralne, ale skoro zasady są jasne to zgodziłem się, żeby ją tu zostawił na jakiś czas, bo przecież dziewczyna przejechała pół świata, żeby się z nim zobaczyć i ...

Lilian

I know layD long enough, so we don't have to meet every time. I am more interested in you than her.  She took Lilian.  Lilian was never married and she was giving candies to children.  Lilian waited very long for layD to pick her up.  Quiet and peace.  Finally.  But I took a deep look into guys who came for her body.  Professionally serious and faking respect.  Like dealing with bodies would ever give them immunity.  I can't believe how much you guys love illusion!

goodbye

'My Love...why?' 'Goodbye' 'WHY?! You said you want to be with me now since we reunited. Don't go! I need you.' 'You are so sweet. Full of beautiful words. But I am happy now. Do you want to spoil it? Again?!' 'What about me? I need you in my life.' 'Really? So why you didn't fight for me?  Why you chose your life over me?!  You choose not to hurt others and left me.  Broke my heart.  And now the only reason we are talking is because I was worrying sick about you. I looked for you, not the other way. I wanted to know if you are alright. Now I know you are all good. Always looking for the something,  thing you already have.  So what else do you want?  Mess with me?  You have your life. Your purpose. so why do you want to complicate? you said yourself that would be stupid to repeat the same mistake' But when I saw you, Love, everything thrilled in me.  I felt it.  I know you are my Love!  This doesn't mean anything?!' 'I...

love and LayD

Love is so beautiful. I wish I could touch her.  Kiss her.  But she's so far away.  and it was me who turned away.  She's even prettier than last time I saw her.  'why are you dancing with LayD?'  Love was always jealous 'because me and you don't dance anymore.'  I know she wants to update, to know a little more about me. million questions she says when we met century ago, we worked together.  we were giving young people hope, point, future 'now I work with old people. preparing them for a meeting with LayD'  'so you don't help? no more healing?'   'I listen to them. it helps'  'why?'  'they all had loved ones. they are full of stories about you. listening about you reminds me our story. some of them met you for a short time. others knew you longer. when I asked them about their life, all they remember is you'  Love looked at me closely. I'm not used to when she's silent.  LayD never speaks.  It's weird...

love again

love came back it started at the beginning to experience it as you do i decided to start it i moved hand. i touched kissed. warmth turned into heat almost instantly you all knew that then mess: communication, egoism and possession issues so i thought love doesn't exist if it can be stopped it's all mixture of desire, lust, good wishes, poetry and illusion we want to believe is that why you people get married? because you don't believe, just want to be with someone? when love came she wasn't upset I didn't wait long enough she didn't either messed me up completely turned me upside down, in and out, totally couldn't do ANYTHING without her smell, touch, goosebumps and volcano inside no description available then i tried to stop it will, rules, power of decision you name it. EVERYTHING connected to her destroyed. a lot of time to cover it but just a glimpse proved NOTHING changed NOTHING at all.

destiny

destiny is a typical human concept. you define things based on observation. but you don't get it in full. you are capable of abstract thinking, but within your mind limits. that's why you can't comprehend it. you struggle to get the full idea of time (Albert got a glimpse).  there is always : before, now and after for you. that's why you think destiny is some sort of power upon you (typical human insecurity) you cannot fight, change. whatever you think, however destiny seems destructible it was so nice to see you, Love. you look even more beautiful than I saw you last time  

loneliness

This morning, being on my district, I've met a girl giving a cup of coffee to the guy sweeping the street.  She works in a posh coffee shop. It was cold this morning and they were both the same nationality.  so when I had a little time to come closer, I went to see what's in her.  soul and heart. There was some happy things to see. she was always working with self absorbed people, and that gave her great ability to see others.  hating egoism by practicing selflessness.  one of my colleagues likes making funny mottoes but the sad story inside this girl was how she became so strong. being good to others is exposing yourself. she experienced being used. so she's lonely  and she shared this cup of coffee in the morning, partially out of loneliness I'm not saying this is the way to find somebody for new year party in Paris, just because she got tickets, but I definitely like to see when you never give up.

appreciation

there was a guy who was wondering how much he appreciates his wife. (he would never do that, but she started it: she asked) he blamed her for everything, so she perfectly filled her role. he also knew that without her, his life would be even worse. so, it was too difficult for him to estimate her value, so he put her on ebay. gave her picture, quite honest item description, but she never reached more than 28.60. there was a shadow of temptation to finally get rid of her, but the biggest bidder didn't want to pay in advance. that was the moment when he decided to stay with current situation, rather than put himself into unknown. even though, he had to pay for cancellation.* so she cost him extra**, but he still wasn't sure if this puts her value up. I heard something is only worth what someone is willing to pay for it  but I don't know if this is relevant. * Therms and Conditions ** as usual

Trucizna wegetarianizmu

WRÓG Jak wywieziesz dzieci do obcych krajów, to się potem nie dziw, że dziecko cierpi na brak tradycyjnych wartości. Wartości najwyższych bo odżywczych. Paskudztwo to szkaradne, niby samo zdrowie i uśmiech a imię jego WEGETARIANIZM. Wredny i podstępny omamił moją córeczkę, która przywlekła to do domu. Rozpanoszył się miażdżąc bezlitośnie tradycyją świętość schabowego i kiełbasy. Na początku ignorowaliśmy pierwsze symptomy. Nie wiedzieliśmy jeszcze, co się za tym kryje. Okazało się, że ten podstępny wegetarianizm zaatakował nas na 'Wallenroda'. Jak ktoś nie czytał albo przysnął w trakcie lektury obowiązkowej, albo miał tróję z Polskiego, słowo wyjaśnienia: wróg dostał się od środka i sprzymierzając się z naszym systemem trawiennym, prawie całkowicie obezwładnił siły obronne. Przez jakiś czas razem z żoną organizowaliśmy jeszcze jakieś tam od czasu do czasu zrywy niepodległościowe, jednodniowe manifestacje typu pasztecik taki pyszny pieczony, kiełbaska raz w miesiącu. Pote...

Bez przesady

- Wszyscy się rozwodzą, tylko my nie - żona ostatnio nawiązała do sytuacji naszych znajomych. Wiem, wiem. Zazwyczaj to ona ma nowe futro, on ma lepszą pracę i oni pojechali na wakacje. Ale moja żona jest oryginalna.  Córka już też nam kiedyś wypomniała, powołując się na statystyki koleżanek w szkole, że ciągle jesteśmy po tyle.  No to tłumaczę używając perswazji czy też perwersji, wyobraźni, no bo skąd sam mam wiedzieć no i... apatii czy tej drugiej... na eM Co sprawia, że ludzie już nie mogą ze sobą być, patrzeć na siebie? Jak nic nadmiar szczęścia! No bo cokolwiek nam robi dobrze, to chcemy więcej. Więcej i WIĘCEJ! Jak leku na zachłanność.  No więc małżeństwo.  Facet i babka.  Już wspomniałem że jesteśmy po tyle, to i przykład staromodny. On Załużmy czysto teoretycznie, że lubi najbardziej dwa pomieszczenia w domu: sypialnię i kuchnię. No i ta nie do zniesienia, zaciąga go do tej sypialni wciąż i znowu. No ileż można! Przecież to fizyc...

Moi nowi koledzy

Tak jak wspomniałem mam fajnych, nowych kolegów. Opowiadają bardzo ciekawe historie, o wrażeniach z więzień, jak zostali pobici albo o sąsiadkach co przyszły po cukier. Są również niezwykle mili, bo kiwali przytakująco głową ale podejrzewam, że nie zrobiłem dużego wrażenia o tym, że nie piję nie palę i generalnie robię tak jak należy.... Kintek: 'Jeden lubi ogórki, drugi ogrodnika córki' Julius. Przychodzi zawsze dwie godziny więc zaczyna pracę od przerwy. Bo ma problem z pociągiem. Było w nim pełno ludzi więc musiał puścić conajmniej trzy takie napakowane pasażerami że aż nie usiłował się dostać... Ostatnio poznaję dużo nowych ludzi. A niektórych bardzo fajnych. Dzisiaj Konrad zdradził mi co jest najważniejsze: 1. Zjeść czikena 2. Zapalić lulka 3. Napić się łiski 4. Iść spać  No i jak tu nie być szczęśliwym? spytał.