Posty

Wyświetlanie postów z wrzesień, 2026

dalekość

dziwne już chciałem napisać, że straszne  ale bardziej niż straszne, obecne częściej niż chcemy to przyznać  zawsze zdziwieni kiedy wreszcie dostrzegamy wypieramy, przeczymy bo cały świat, materia, zrobione są z iluzji więc tym bardziej to co nam się nie podoba  wmawiamy sami sobie, że to przez odległość  a jednocześnie żyjemy z kimś odległym o 10 cm a dalekość w tym wypadku ma się doskonale i kwitnie  przez lata, strefę komfortu  bo nie zawsze dystans i odległość to synonimy powtarzając milion razy co ja a co ty kiwamy głowami, mało karku nie zwichniemy a i tak nic się nie zmienia tylko bardziej boli dlatego przeczymy rozciągając dystans żeby go nie było  głupota  i ból tylko dlatego, że nie chcemy kończyć nie wyobrażamy sobie bez nie jesteśmy od rezygnowania, odpuszczenia, poddania samo niszczące się człowieki sami definiują co to jest miłość a potem przyznajemy Małemu gnojkowi rację:  słowa są źródłem nieporozumienia a mi się już skończyły...