Posty

dalekość

dziwne już chciałem napisać, że straszne  ale bardziej niż straszne, obecne częściej niż chcemy to przyznać  zawsze zdziwieni kiedy wreszcie dostrzegamy wypieramy, przeczymy bo cały świat, materia, zrobione są z iluzji więc tym bardziej to co nam się nie podoba  wmawiamy sami sobie, że to przez odległość  a jednocześnie żyjemy z kimś odległym o 10 cm a dalekość w tym wypadku ma się doskonale i kwitnie  przez lata, strefę komfortu  bo nie zawsze dystans i odległość to synonimy powtarzając milion razy co ja a co ty kiwamy głowami, mało karku nie zwichniemy a i tak nic się nie zmienia tylko bardziej boli dlatego przeczymy rozciągając dystans żeby go nie było  głupota  i ból tylko dlatego, że nie chcemy kończyć nie wyobrażamy sobie bez nie jesteśmy od rezygnowania, odpuszczenia, poddania samo niszczące się człowieki sami definiują co to jest miłość a potem przyznajemy Małemu gnojkowi rację:  słowa są źródłem nieporozumienia a mi się już skończyły...

życzenia

"Życzę ci żebyś miał jakoś, albo coś tam" Wnuczka Poniedzielskiego 

nie tylko równowaga, wszystko!

Zawsze czegoś brakuje  Najczęściej miłości Dlatego będąc młody, kiedy wiedziałem wszystko  To właśnie było moje podejście  Chciałem więcej tego, czego miałem troszkę  Więc szukałem  Aż pogodziłem się i doszedłem do wniosku, że tego musi być mało Żeby docenić  Tak zdefiniowałem równowagę  Chociaż przecież zawsze złego i braków było więcej  Ale wierzyłem Może czyściec jest za życia  I wtedy właśnie byłem gotowy na wszystko  Wszystko zaczęło się ciepło, a zaraz potem gorąco  Wszystkiego było o wiele więcej niż do tej pory doświadczyłem! Kiedykolwiek  Nie tylko się stało, szaleje żywiołem Ale wyszło też ze mnie  W życiu bym nawet nie uwierzył, że takie rzeczy we mnie były Teraz widzę po ludziach,  Że zawsze im czegoś brakuje  I tak strasznie się cieszę, że mam nie tylko balans Wiem jak utrzymać równowagę, Ale, że mam też wszystko 

kształt pustki

- Opowiedz mi bajkę, smutno mi. - Dlaczego Ci smutno? - Sama nie wiem czego mi brak - To bardzo proste. W środku masz pustkę a ja wiem w jakim kształcie. Mogę Ci o tym opowiedzieć, ale to będzie bardzo smutne opowiadanie - Opowiedz  - Pustka w środku ma kształt tego, czego nam brakuje. Jeśli coś dało ci szczęście a potem to zniknęło, wtedy robi się pusto. Pamiętasz w dzieciństwie jakie rzeczy cię cieszyły? Bieganie, łażenie po drzewach czy cokolwiek tam w twoim przypadku. Nie ma szans, żeby te same rzeczy teraz dawały ci frajdę... ALE  kiedy zobaczysz swoją kochaną wnuczkę, która zachowuje się dokładnie tak jak rąbnięta ty w jej wieku, wraca nie tylko sentymentalne wspomnienie, dochodzi też duma i rozczulenie. Szczęście wzmocnione. Jest tego tyle, że za parę godzin masz już za dużo. Wolisz odpocząć. Ale kiedy już widzisz jak wychodzi, wszystkie te kształty wydurniania i nawet zbyt dużych bodźców kiedy są, zanikają, bledną, tworzy się pustka i zaczynasz tęsknić do nas...

ikigai

okazuje się, że nie wszyscy znaleźli sens niektórzy jeżdżą na koniec świata żeby go znaleźć  a i tak się potem okazuje, że koniec jest obok początku  my na przykład mieliśmy taki rytuał: zawsze awantura po weekendzie tzn. piątek/sobota bo w niedzielę to już milczenie fochalne zawsze, jak coś słodkiego po jedzeniu  taka strefa komfortu dla jednej strony a wyniszczające fale przypływu z drugiej no nic nie poradzisz na żywioł jak każdy mężczyzna, który kocha i któremu zależy, dałem się wmanipulować w zasadę 'o wszystkim mówimy ' i jak każdy mężczyzna nie przeczytałem małego druku o treści ' a o niektórych rzeczach ZAWSZE ' jak każdy mężczyzna uważam się za niezwykle błyskotliwego, więc próbowałem podskakiwać małemu drukowi i dla trwałości związku skłamałem, przyznając się do wszystkiego co mi wmawiano, w zamian za przysięgę, że już nigdy do tego nie wrócimy jak tylko się okazało, że skłamałem, temat wrócił, więc moralnie jesteśmy na zero  a zasada 'mówimy sobie o wszys...

All Better Now

Most of these subjects seemed deep in thoughts, with very human expressions of transcendence- as if each was the first monkey to look up the stairs and consider the concept of eternity. And the rest were just masturbating  Neal Shusterman All Better Now

Absolutnie

Absolutnie logiczna nawet nie szukała Po co miała szukać, skoro miała już dość  Logiczne Wszyscy są tacy sami i wszystko jest o tym samym. Znowu się w tym babrać? Absolutnie  Wystarczająco absolutny szukał, ale absolutnie nie wiedział czego. wszystko już było i to co miał było Wystaczająco Jedyne co im zostało to się dogadać logicznie: absolut-nie-wystarczająco

w Warsie na Marsie

Pracę mi załatwiła Agentka moja Lubię podróże i zjeść  Nikt tak o mnie nie dba Z innej planety jest I przez okno będę mógł patrzeć I czasoprzestrzeń nie będzie miała znaczenia Tak się znów przeciw zmówili  Wszechmogący z miłością  I żadnych rrrwa połączeń z Venus! A o to przecież chodziło W Warsie na Marsie

zadra

Leżała trup w prosektorium Cała biała ze wstydu, przygłup Wstydzi się przed autydorium Bo wszyscy jej mówili 'nie dłub' A ona zawsze kiedy jej smutno  Brała za dźgawkę i tyrpała Przecież boli, trza dziobać brudno Na co umarła zgonka? Dziwi się sala Zamiast wydłubać i wyrzucić Teraz już się nie da ocucić

gówno prawda

priorytety to co najważniejsze, pierwsza myśl to co w sercu  różnie ludzie mają  Bóg honor ojczyzna  gdzie byłeś, jak ci smakowało, jak wyglądam  nie oceniam, niech se każdy jak chce no ale najważniejsza jest miłość  były przypadki "co robisz?" pod drzwiami kibelka, bo przecież kochać to nie znaczy... ale dzisiaj miłość w najwyższej formie  i to nie tylko za serce, szyję czy inne tam niżej ale...za jelita?! miłość wyścigowa, najpierwsza i to w formie przed pierwotnej domaga się wyjaśnień gdybym rymował ująłbym to: czy jak srasz to kochasz? nigdy wcześniej jedno nie kojarzyło mi się z drugim no już bardziej zawartość medii społecznościowych stąd zresztą cała ta checa,  ale miłość prze i żąda, więc jak najbardziej  istnieje związek  jak kapusty z grochem, maślanki z pośpiechem... a przede wszystkim kolejność  kocham ale dopiero dzisiaj zrozumiałem jak bardzo organicznie

Deus Ex Machina

Deus Zawsze mnie intrygował, chciałem poznać, dowiedzieć się, zrozumieć... I w trakcie poszukiwań natknąłem się na zjawisko tak fascynujące, tak niepojęte że zamiast kontynuować próbę ogarnięcia absolutu, spotkałem zjawisko absolutnie nie do ogarnięcia: rodzaj żeński.  Ex Teraz kiedy na to patrzę wydaje mi się, że go to bawi. Jakby męka na własne życzenie. Jakby świadomy, że i tak nie pojmę ale będę próbował. Nic dziwnego, że większość woli już iść, do pracy. Rodzaj żeński nie ma problemów ontologicznych bo jako narzędzia używa emocji. Srał pies fakty, prawdę czy chociażby bycie naocznym świadkiem wydarzenia, skoro jedynym wyznacznikiem jest jak się czuje. Machina  Dlatego jestem przekonany, że tak właśnie wymyślono wódkę. Obserwując jej sposób odbierania rzeczywistości. Rodzaj żeński pobiera informacje i destyluje. Obróbka termiczna i najzwyczajniejsze w świecie sytuację, podobnie jak nieszkodliwe osobno woda czy cukier, zamieniają się w toksyny i to tak uzależniające, że do ...

Dzień Kobiet

Dawno dawno temu istniały kobiety. Z tej okazji powstało smutne, milczące święto, podczas którego z sentymentem wspomina się te zamierzchłe czasy.  - Ale dlaczego wyginęły? Jak?! Otóż w żyjącej istocie istnieje pierwiastek samozniszczenia.  Mamy instynkt samozachowawczy, ale jest też dążenie do takiej żądzy, pragnie się czegoś tak bardzo, że tą obsesją posiadania tego, chronienia, traktowania tego jak największy skarb, doprowadza się do samozniszczenia. - I tak wyginęły kobiety? Na początku zauważyłem jedynie pozornie nieznaczące zjawisko. Otóż piękna, zjawiskowa i inteligentna kobieta ma w sobie potrzebę bycia kochaną. Uwielbianą, cenioną. To sprawia, że kwitnie, pięknieje... istnieje po prostu w najbardziej rozwiniętej formie samej siebie. Kiedy już to ma, panicznie, ze strachem i obsesyjnie strzeże tego, waruje, wysysa aż staje się to, czego najbardziej się boi: zamienia się w babę. - Nie można było do tego nie dopuścić? Widzisz, taka pani, która za wszelką cenę chciała poz...

Jana 18:38

"Veritas est adaequatio rei et intellectus" Jak się czasem patrzę, jaka ta  veritas   est  to aż złapałbym ją za ten jej  rei,  et   przy użyciu całego mojego  intellectus   potraktowałbym ją  adaeqatio .  Ale nie mogę  Bo to absolut Taki sam jak jej logika

zepsuł mi się Spitfajer

Obraz
Czasem się zdarzy, że prosta rzecz, jakaś drobnostka się zatnie i wszystko szlag. Nie może być przez chwilę idealnie?! To tak dużo? Wyszedłem z basenu w ten piękny słoneczny dzień, w doskonałym nastroju. Znudzony wszystkim co mam, miejscami w których byłem, pieniędzmi, których nie nadążam wydawać, rozkoszami od których muszę już odpocząć. Pomyślałem sobie jedna mała rzecz. Drobnostka, która daje mi trochę uśmiechu w tym nudnym luksusie, którego czasem mam już dość. Pójdę se polatać, pomyślałem. Wyprowadzają mi mojego Spitfajera bo taki mam kaprys, startuję, podziwiam piękne widoki klifów gdzie mieszkam. Po raz już nie wiem który. Uczucie wolności, latania...znowu I mała prosta rzecz. Drobiazg, ale zepsuł mi humor, którego nie odzyskam! Zacięła mi się kasetka z nabojami! Właśnie dzisiaj! I ci wszyscy biedni turyści, którym chciałem pomóc doceniać życie, ci wszyscy na urwisku, którzy chcieli z nim skończyć... Wy też macie gorsze dni? Ajjjj! Czy to zawsze musi się mi przydarzać?!

natura ludzka kontra prawda

nie podobało mi się jak jest, więc spytałem czemu - bo źle patrzysz  - taką mam wadę wzroku- zazwyczaj jak mnie ktoś wnerwia, używam sarkazmu - wystarczy się odwrócić, popatrzeć gdzie indziej a będzie mi lepiej?! myślałem, że właśnie patrzeć na zieleńszą trawę to źle jest - patrzysz na to czego nie masz, a nie na to co masz. wkurzył mnie jeszcze bardziej  - to może z Bogiem też tak jest? kiedyś byłem człowiekiem wiary, idea chrześcijaństwa a dzisiaj się zastanawiam czy miałem rację. to też, bo źle patrzę? - oczywiście. Myślisz o Bogu a patrzysz na ludzi - to może z kasą też tak jest?! - no pewnie. ciągle patrzysz jak tu więcej zarobić, zamiast popatrzeć ile wydajesz. skopałem gnoja. może i miał rację, ale nie od tego mi się poprawiło.

Trzy tezy

 Trzy tezy z doświadczenia zawodowego, o wartości mądrości życiowych, póki pamiętam. Chronologicznie  1. Nauczyciel  Tłumaczenie komuś, kto nie chce zrozumieć, jest bezcelowe 2. Sprzedawca Towar ma taką wartość, ile ktoś jest gotowy za to zapłacić 3. Opiekun Jeśli nie zatroszczysz się o siebie, nie będziesz w stanie troszczyć się o kogoś

z pamiętnika gwiazdki

Obraz
zawsze się gwieździłem, więc najnormalniej w świecie wisi mi i mrugam.  bo wieczór. zawsze mrugam wieczorem -spadaj! -słyszę z daleka zazwyczaj grzeczniej żąda się spełniania życzeń. spytajcie Dżina, jemu nikt nie podskoczy przyjrzałem się i od razu mnie zachwyciła Królowa Śniegu o spojrzeniu zimnym, inteligentnym i sarkastycznym  a że mam słabość postanowiłem spełnić jej życzenie, chociaż wtedy jeszcze, żadne z nas nie wiedziało jakie na tym właśnie polega magia zamknęła oczy a ja jej zrobiłem ciepło, bo z natury jestem przekorny i złośliwy -ja chcę jeszcze- wyszeptała topniejąc zgodnie z charakterem i przekonaniami odsunąłem się  to prawdziwy świat a nie bajki, żeby się dostawało tyle ile się chce! ugryzła mnie w jej oczach było żądanie.  nawet po ponieważ natura ukształtowała mnie również z delikatności i czułości, uległem poszukałem paluszkami gdzie jest utkana najdelikatniej i tam je wetknąłem westchnęła, ale tak głośno ciekawe, że niektóre zaklęcia znają nawet ...

celestis divinitus insania vero

NIEBA wypłynąłem na morze, bo w mieście ich nie widać pewnie, że tylko kawałek od brzegu. na środku są przytłaczająco-nie-do- ogarnięcia.  i strasznie widać jaki jestem mały a i tak się gapię  z ziemi żyjąc chwilę na marzenia tłumacząc sobie czemu wyjaśniając sobie wszystko  BOSKOŚĆ bo przecież wszystko musi mieć sens za karę, dla równowagi żeby w coś wierzyć żeby kogoś pociągnąć do odpowiedzialności  a potem i tak pytać specjalistów konstruktorów i wytykać im nieścisłości bo żaden wierzący nie ma tyle czasu, żeby wiedzieć w co wierzy OSZALEĆ MOŻNA i to nie tylko przez ból fizyczny czy egzystencjalny to dlatego gapię się w nieba, wierzę, nadaję sens i doświadczam ze strachu przed zanurzeniem się w obłęd jakby to było coś najgorszego  a weź tu nie zwariuj PRAWDA najtrudniejsze iluzja i łgarstwo, bo tak trudno się z nią zmierzyć  wymówki, że nie do ogarnięcia  banalna, prosta i prozaiczna napędza w kółko poprzednie  bo jest nie do przełknięcia