Posty

Wyświetlanie postów z 2026

nie tylko równowaga, wszystko!

Zawsze czegoś brakuje  Najczęściej miłości Dlatego będąc młody, kiedy wiedziałem wszystko  To właśnie było moje podejście  Chciałem więcej tego, czego miałem troszkę  Więc szukałem  Aż pogodziłem się i doszedłem do wniosku, że tego musi być mało Żeby docenić  Tak zdefiniowałem równowagę  Chociaż przecież zawsze złego i braków było więcej  Ale wierzyłem Może czyściec jest za życia  I wtedy właśnie byłem gotowy na wszystko  Wszystko zaczęło się ciepło, a zaraz potem gorąco  Wszystkiego było o wiele więcej niż do tej pory doświadczyłem! Kiedykolwiek  Nie tylko się stało, szaleje żywiołem Ale wyszło też ze mnie  W życiu bym nawet nie uwierzył, że takie rzeczy we mnie były Teraz widzę po ludziach,  Że zawsze im czegoś brakuje  I tak strasznie się cieszę, że mam nie tylko balans Wiem jak utrzymać równowagę, Ale, że mam też wszystko 

kształt pustki

- Opowiedz mi bajkę, smutno mi. - Dlaczego Ci smutno? - Sama nie wiem czego mi brak - To bardzo proste. W środku masz pustkę a ja wiem w jakim kształcie. Mogę Ci o tym opowiedzieć, ale to będzie bardzo smutne opowiadanie - Opowiedz  - Pustka w środku ma kształt tego, czego nam brakuje. Jeśli coś dało ci szczęście a potem to zniknęło, wtedy robi się pusto. Pamiętasz w dzieciństwie jakie rzeczy cię cieszyły? Bieganie, łażenie po drzewach czy cokolwiek tam w twoim przypadku. Nie ma szans, żeby te same rzeczy teraz dawały ci frajdę... ALE  kiedy zobaczysz swoją kochaną wnuczkę, która zachowuje się dokładnie tak jak rąbnięta ty w jej wieku, wraca nie tylko sentymentalne wspomnienie, dochodzi też duma i rozczulenie. Szczęście wzmocnione. Jest tego tyle, że za parę godzin masz już za dużo. Wolisz odpocząć. Ale kiedy już widzisz jak wychodzi, wszystkie te kształty wydurniania i nawet zbyt dużych bodźców kiedy są, zanikają, bledną, tworzy się pustka i zaczynasz tęsknić do nas...